Co dały mi studia? 7 i pół powodu, dlaczego warto studiować

Pięć lat studiów to prawdopodobnie najlepszy okres w życiu. Mimo to wiele osób narzeka na samą organizację wyższych studiów, zarzucając im zabijanie kreatywności młodych ludzi, czy nieprzystosowanie do potrzeb rynku pracy. W dzisiejszym wpisie chciałbym rozprawić się z takim podejściem i podzielić się refleksją, dlaczego studiować warto.

Zdjęcie: jameskm03

Czytaj dalej

Reklamy

Asertywność w praktyce – napiwki

Zdjęcie: Pip R. Lagenta

Dziś kolejny wpis na temat praktycznego wymiaru asertywności. Za sobą mamy już kolejkowe przygody, pora więc na inną, równie często spotykaną sytuację – wręczanie napiwków w restauracjach, kawiarniach i przy okazji różnych innych usług. Do zwyczaju wręczania napiwków można podchodzić bardzo różnie, przy czym niewiele osób postrzega go przez pryzmat asertywności. Warto zastanowić się przez chwilę: czym tak naprawdę jest napiwek i co wyraża?

Czytaj dalej

Jak znaleźć satysfakcjonującą pracę? O oczekiwaniach słów kilka

Autor grafiki: HikingArtist.com

W pracy spędzamy bardzo dużą część naszego dorosłego życia, dlatego chyba każdy chciałby mieć pracę spełniającą jego oczekiwania, do której chodziłby z przyjemnością i czerpał satysfakcję zarówno z wykonywanych obowiązków, jak i uzyskiwanych w zamian profitów – w postaci wysokiego wynagrodzenia, możliwości rozwoju, opieki medycznej, atrakcyjnych wyjazdów służbowych… Interesujących, oczekiwanych korzyści płynących z pracy jest bardzo wiele, jednak będąc realistą i mając świadomość jak funkcjonuje gospodarka i działające w jej ramach przedsiębiorstwa trzeba przyznać, że każda praca zapewni nam jedynie część z nich. Z tego prostego powodu, że wiele cech wzajemnie się wyklucza. Przykładowo trudno liczyć na to, że pracując mniej zarobimy więcej. Chcąc mieć bardzo wysokie zarobki trzeba liczyć się z koniecznością wytężonej pracy, nie tylko w ramach 8, lecz co najmniej 10 – 12 godzin dziennie. Oczywiście są wyjątki – bardzo zdolni specjaliści, których trudno zastąpić mogą osiągnąć bardzo wysokie dochody poświęcając jednocześnie na pracę znacznie mniej czasu – o tym, dlaczego warto się specjalizować pisałem już na blogu. Jednak generalna zasada jest taka, że im więcej czasu spędzasz w pracy, tym większych zarobków możesz oczekiwać. Czy zawsze idzie to w parze z efektywnością pracy? Oczywiście, że nie. Co nie zmienia faktu, że zasada ta obowiązuje – niestety rzadko słyszy się, by ktoś zarabiający powyżej przeciętnej nie zostawał „po godzinach”.

Czytaj dalej

Proaktywność – co to takiego?

Termin proactivity, tłumaczony na polski słowem „proaktywność” został spopularyzowany przez Stephena Coveya, który bycie proaktywnym uczynił pierwszym nawykiem, opisanym w jego klasycznej już książce – „Siedem nawyków skutecznego działania”. Nie bez powodu nauka skutecznego działania powinna rozpoczynać się właśnie od stopniowego opanowania nawyku bycia proaktywnym, tak w życiu osobistym, zawodowym, jak i na każdej innej płaszczyźnie. Dzieje się tak dlatego, że każde przedsięwzięcie wymaga początku, sprzyjających warunków, by się rozwijać i zakończyć sukcesem. Bez korzystnego tła, pobudzającej atmosfery trudno jest zacząć. Zaś zacząć – to już połowa sukcesu!

Czytaj dalej

Jak odmawiać – skutecznie i bez poczucia krzywdy?

Żyjąc pośród ludzi i wchodząc z nimi w przeróżne relacje na płaszczyźnie osobistej, zawodowej, czy też hobbystycznej powinniśmy wiedzieć, jak skutecznie i taktownie odmawiać. Niezależnie od tego, czy spotkamy się z prośbą o pomoc czy też biznesową ofertą, ani kto będzie ją do nas kierował – zdarzy się nam odmówić. A przynajmniej podjąć taką próbę. Zakładając, że nasz wewnętrzny sprzeciw znajduje oparcie w jakichś argumentach i taka, a nie inna decyzja nie jest dla nas samych bez znaczenia – powinniśmy zadbać, by wyrazić ją tak stanowczo, jak tylko wymaga tego sytuacja.

Czytaj dalej

Magazyn ‚Coaching’ 01/2011

Magazyn ‚Coaching’ to ukazujący się od kwietnia zeszłego roku kwartalnik poświęcony szeroko rozumianemu rozwojowi osobistemu, który zdążył już zgromadzić blisko 2400 fanów na Facebooku i zapewne jeszcze więcej czytelników. Miło jest zobaczyć na ulicy ludzi, którzy przynajmniej interesują się doskonaleniem – a może nawet próbują przeczytaną wiedzę w swoim życiu. Magazyn prezentowałem już na łamach blogu, dlatego nie będę się powtarzał i zainteresowanych odeślę do recenzji poprzedniego numeru, w której zawarłem moje oczekiwania i prognozy odnośnie tego nowego na naszym rynku wydawniczym tytułu. Dziś skoncentruję się na omówieniu najnowszego, czwartego już wydania pisma. Zaiste, jest co czytać!

Znajdź swoje natchnienie – noworoczne inspiracje

Monika Maciejewska w swoim artykule „Pląsy na dąsy” (s. 34) przekonuje o wielorakich pozytywnych aspektach tańca, o których na co dzień raczej nie myślimy. Taniec według autorki jest nie tylko źródłem przyjemności, czymś, co zbliża do siebie ludzi, czy też metodą na spalanie zbędnych kalorii. Tańcząc możemy odkryć, co nam w życiu przeszkadza, a co przychodzi naturalnie. Wraz z krokami tanga, salsy czy jazzu i naśladując typowe dla każdego tańca emocje i właściwy mu temperament możemy też wzbudzić w sobie pożądane cechy.

Marcin Fabjański w kolejnym świetnym felietonie „Wypluty z teraźniejszości” (s.44) demaskuje coraz bardziej popularne podejście do życia, polegające na byciu „tu i teraz”, odczuwaniu otoczenia i siebie, życiu chwilą obecną. Demaskuje, ale nie pozbawia nadziei na to, że żyć świadomie można i warto – tylko nie jest to aż tak proste, jak mogłoby się wydawać.

Czytaj dalej

Noworoczne postanowienia – warto je mieć!

Koniec roku to czas naturalnej krzątaniny wokół zaległych spraw, porządkowania biurek i szaf – zarówno w domu, jak i w pracy. Każdy chce zdążyć przed świętami, by mieć „czyste konto” i móc cieszyć się wyjątkową bożonarodzeniową atmosferą, hucznie świętować nadejście nowego roku, a w międzyczasie wyjechać gdzieś na narty lub chociaż ponudzić się w domu – korzystając z przerwy w nauce lub urlopu od pracy. Tak to już jest, że każdego roku w grudniu odczuwamy wzmożoną potrzebę porządkowania, doprowadzania spraw do końca i snucia planów na nowy rok. Właśnie, snucia planów! Ludzie na własne potrzeby wymyślili podział czasu na lata i tym samym stworzyli ciekawy mechanizm, polegający na tym, że oceniamy nasze życie właśnie z rocznej perspektywy. Wspominamy dobre i złe wydarzenia, gratulujemy sobie nawzajem sukcesów i życzymy kolejnych – w nowym, „jeszcze lepszym” roku. Przy wigilijnym stole rozprawiamy o minionych 12 miesiącach i obiecujemy sobie i najbliższym, że w przyszłym roku zrobimy to czy tamto.

Również mnie dosięgły planistyczne nastroje i zainspirowany wpisem na blogu Michała Maja postanowiłem w nowym dla mnie stylu napisać o noworocznych postanowieniach i zachęcić Was do wzięcia udziału w tej corocznej tradycji formułowania życzeń, które jednak postaramy się tym razem naprawdę spełnić : ) Wpis powstał zgodnie z poradami Michała – przez kilka dni spisywałem moje przemyślenia w formie mapy myśli, którą możecie obejrzeć poniżej. Następnie usiadłem do komputera i przelałem na ekran swobodny ciąg myśli, nie siląc się na wyszukane słownictwo, ani naukowy styl. Krótko mówiąc – prosto i bez zadęcia, jak podczas luźnej rozmowy ze znajomymi ; ) Mam nadzieję, że ta zmiana przypadnie Wam do gustu, podobnie jak drobne nowości na blogu (formularz kontaktowy). Ale do rzeczy – dlaczego naprawdę WARTO postawić przed sobą jakieś cele na przyszły rok?

Czytaj dalej