Asertywność w praktyce – napiwki

Zdjęcie: Pip R. Lagenta

Dziś kolejny wpis na temat praktycznego wymiaru asertywności. Za sobą mamy już kolejkowe przygody, pora więc na inną, równie często spotykaną sytuację – wręczanie napiwków w restauracjach, kawiarniach i przy okazji różnych innych usług. Do zwyczaju wręczania napiwków można podchodzić bardzo różnie, przy czym niewiele osób postrzega go przez pryzmat asertywności. Warto zastanowić się przez chwilę: czym tak naprawdę jest napiwek i co wyraża?

Czytaj dalej

Reklamy

Jak odmawiać – skutecznie i bez poczucia krzywdy?

Żyjąc pośród ludzi i wchodząc z nimi w przeróżne relacje na płaszczyźnie osobistej, zawodowej, czy też hobbystycznej powinniśmy wiedzieć, jak skutecznie i taktownie odmawiać. Niezależnie od tego, czy spotkamy się z prośbą o pomoc czy też biznesową ofertą, ani kto będzie ją do nas kierował – zdarzy się nam odmówić. A przynajmniej podjąć taką próbę. Zakładając, że nasz wewnętrzny sprzeciw znajduje oparcie w jakichś argumentach i taka, a nie inna decyzja nie jest dla nas samych bez znaczenia – powinniśmy zadbać, by wyrazić ją tak stanowczo, jak tylko wymaga tego sytuacja.

Czytaj dalej

Znajdź rano czas, by wstać prawą nogą

Dzisiejszy wpis poświęcam porankom, bagatelizowanym przez nas na co dzień z zaangażowaniem wartym lepszej sprawy. Podczas gdy właściwie zaplanowane kilkadziesiąt minut rano może sprawić, że cały dzień przeżyjemy pełni energii, zmotywowani do działania i z uśmiechem na ustach.

Jakie są największe błędy popełniane przez wielu z nas każdego dnia?

  • kładziemy się późno spać bez ważnego powodu. Właściwie każdy argument, by dłużej posiedzieć w nocy jest dobry. Fajny film, impreza, surfowanie po sieci… Najwyżej pośpimy dłużej, co nie?
  • nawet niezależnie od powyższego rano przeciągamy moment podniesienia się z łóżka, ustawiamy w telefonie kolejne drzemki, po kolei rezygnujemy w myślach ze śniadania czy małej gimnastyki… Pozostaje czas na ubranie się i wybiegnięcie z domu.
  • nie jemy śniadań, mimo że to najważniejszy posiłek w ciągu dnia, i nie dbamy o to, by mieć coś do pogryzienia później, kiedy od powrotu do domu będą dzieliły nas długie godziny.
  • pozwalamy sobie na pośpiech i lekkie napięcie, które nie są wcale najlepszym sposobem na „obudzenie się”, wręcz przeciwnie – organizm musi je później odreagować.

Czytaj dalej

Fundamenty rozwoju osobistego – od czego zacząć?

Panująca od kilku lat również w Polsce swoista moda na samodoskonalenie sprowadziła na nasz rynek prawdziwą obfitość towarów i usług, mających wspomagać nasz rozwój osobisty czy zawodowy. Nietrudno znaleźć różnorodne poradniki (dostępne w dużych ilościach w większości bibliotek, o sklepach nie wspominając), filmy, audiobooki z ćwiczeniami, a ostatnio również prasę (o której pisałem tutaj). Możemy uczęszczać na szkolenia prowadzone przez trenerów (również bezpłatnie!), umówić się na konsultacje z coachem czy zapisać na internetowe warsztaty. Wreszcie – otworem stoi cała poświęcona temu zagadnieniu blogosfera, darmowa, choć reprezentująca różny poziom.

Możemy więc korzystać z tego wszystkiego, dobierając interesujące nas narzędzia stosownie do potrzeb, upodobań i zasobności portfela. Problem polega na tym, że niezależnie od dokonanego wyboru otrzymamy gotową receptę, przepis na osiągnięcie konkretnego sukcesu, bądź też garść instrukcji przedstawiających listę czynności zapewniających szczęśliwe życie. Abstrahując od trudności, jakie sprawia wyłowienie z tej masy czegoś prawdziwie wartościowego – pojawia się inna, fundamentalna przeszkoda.

Czytaj dalej