Asertywność w praktyce – kolejkowe przygody

Zdjęcie: gadl

Niedawno zwiedzaliśmy Polskę i przy okazji kilkudniowego wypadu w rejony Kielc – stolicy województwa świętokrzyskiego, zebraliśmy garść inspirujących obserwacji, którymi chciałbym się z wami podzielić w kolejnych wpisach. Na początek – o asertywności, w jej praktycznym, życiowym wymiarze. Będzie refleksyjnie i nieco dosadnie, mam też nadzieję, że pouczająco.

Czytaj dalej

Reklamy

Magazyn ‚Coaching’ 03/2012

Blaski…

Ukazujący się już trzeci rok magazyn „Coaching” stale się rozwija. Początkowo był kwartalnikiem, któremu zdarzało się pojawiać w sprzedaży z opóźnieniem, natomiast w obecnej postaci to wydawany terminowo dwumiesięcznik, z aktywnie prowadzonym fan page’em na Fejsbuku i stroną internetową zawierającą artykuły z archiwalnych numerów. Od samego początku atutami pisma były świetna, atrakcyjna i nowoczesna oprawa wizualna, przykuwające uwagę okładki i tytuły, a także styl pisania artykułów. Niezależnie od tego, czy publikowane w magazynie teksty są merytoryczne i pozwalają na wyciągnięcie jakichś wniosków z lektury, czy też nie, większość napisana jest w taki sposób, że samo czytanie dostarcza niemałej przyjemności. Dlatego lekturę kolejnych numerów traktuję zawsze, jako rozrywkę samą w sobie, a z każdego wartościowego artykułu cieszę się podwójnie.

Czytaj dalej

Zacznij biegać – już teraz!

Zdjęcie: DAV.es

Wiosna i wiążące się z nią coraz przyjemniejsze warunki atmosferyczne na ogół wzbudzają we wszystkich chęć ruchu. Motywy mogą być różne. Pragnienie zrzucenia kilku kilogramów, by lepiej prezentować się w letnich strojach, czy kostiumach na plaży. Potrzeba popracowania nad formą, a szczególnie kondycją, by nie łapać zadyszki podczas górskich wędrówek. W końcu prosta chęć spędzania czasu aktywnie, na świeżym powietrzu, budząc się razem z przyrodą z zimowego zastania. Zima ma to do siebie, że fizycznie pracują tylko ci, którzy muszą. Mało kto myśli o ćwiczeniach, gdy mróz za oknem i trzeba opatulić się niezliczoną warstwą ubrań, by wyjść wyrzucić śmieci. No, może z wyjątkiem mieszkających w domach, bo na nich, chcąc nie chcąc czeka szufla, i gdy śnieg przestanie padać trzeba nią przekopać wyjście na świat. Nie ważne, jakie kto ma powody, by zacząć aktywniej spędzać czas. W dzisiejszym wpisie chciałbym zaproponować wam bieganie, jako moim zdaniem najłatwiejszy, najtańszy i niezależny sport na większą część roku. Sam biegam od trzech lat, stopniowo zwiększając dystans.

Czytaj dalej

Wprowadzenie do GTD

Autor zdjęcia: Robert Scoble

Dwa lata temu, 12 marca 2010 r. Krzysztof Wysocki wpadł na pomysł ogłoszenia tego dnia Międzynarodowym Dniem GTD i zaproponował na swoim blogu, by każdy stosujący metodologię Getting Things Done przyłączył się w tym właśnie dniu do propagowania tej skutecznej metody zarządzania działaniami. Nie wiem czy pomysł spotkał się z jakimkolwiek odzewem, ale sam wpisałem datę do kalendarza i postanowiłem wykorzystać ją kiedyś, by przedstawić na blogu podstawowe założenia GTD. Niniejszy wpis nie ma w żadnym razie charakteru wyczerpującego, nie jest też podyktowany oficjalnym opisem systemu – to zbiór moich luźnych przemyśleń, popartych kilkuletnim doświadczeniem w stosowaniu metodologii, przedstawionej przez Davida Allena w 2001 r.

Czytaj dalej

Jak znaleźć satysfakcjonującą pracę? O oczekiwaniach słów kilka

Autor grafiki: HikingArtist.com

W pracy spędzamy bardzo dużą część naszego dorosłego życia, dlatego chyba każdy chciałby mieć pracę spełniającą jego oczekiwania, do której chodziłby z przyjemnością i czerpał satysfakcję zarówno z wykonywanych obowiązków, jak i uzyskiwanych w zamian profitów – w postaci wysokiego wynagrodzenia, możliwości rozwoju, opieki medycznej, atrakcyjnych wyjazdów służbowych… Interesujących, oczekiwanych korzyści płynących z pracy jest bardzo wiele, jednak będąc realistą i mając świadomość jak funkcjonuje gospodarka i działające w jej ramach przedsiębiorstwa trzeba przyznać, że każda praca zapewni nam jedynie część z nich. Z tego prostego powodu, że wiele cech wzajemnie się wyklucza. Przykładowo trudno liczyć na to, że pracując mniej zarobimy więcej. Chcąc mieć bardzo wysokie zarobki trzeba liczyć się z koniecznością wytężonej pracy, nie tylko w ramach 8, lecz co najmniej 10 – 12 godzin dziennie. Oczywiście są wyjątki – bardzo zdolni specjaliści, których trudno zastąpić mogą osiągnąć bardzo wysokie dochody poświęcając jednocześnie na pracę znacznie mniej czasu – o tym, dlaczego warto się specjalizować pisałem już na blogu. Jednak generalna zasada jest taka, że im więcej czasu spędzasz w pracy, tym większych zarobków możesz oczekiwać. Czy zawsze idzie to w parze z efektywnością pracy? Oczywiście, że nie. Co nie zmienia faktu, że zasada ta obowiązuje – niestety rzadko słyszy się, by ktoś zarabiający powyżej przeciętnej nie zostawał „po godzinach”.

Czytaj dalej

Proaktywność – co to takiego?

Termin proactivity, tłumaczony na polski słowem „proaktywność” został spopularyzowany przez Stephena Coveya, który bycie proaktywnym uczynił pierwszym nawykiem, opisanym w jego klasycznej już książce – „Siedem nawyków skutecznego działania”. Nie bez powodu nauka skutecznego działania powinna rozpoczynać się właśnie od stopniowego opanowania nawyku bycia proaktywnym, tak w życiu osobistym, zawodowym, jak i na każdej innej płaszczyźnie. Dzieje się tak dlatego, że każde przedsięwzięcie wymaga początku, sprzyjających warunków, by się rozwijać i zakończyć sukcesem. Bez korzystnego tła, pobudzającej atmosfery trudno jest zacząć. Zaś zacząć – to już połowa sukcesu!

Czytaj dalej

Specjalizacja – dlaczego warto?

Witam was serdecznie po krótkiej przerwie, jaka wkradła się w moją aktywność na stronie. Nie był to czas stracony, wręcz przeciwnie – ostatnie półtora miesiąca dało mi bardzo wiele do myślenia i przyczyniło się do postawienia kilku znaczących kroków w drodze do realizacji celu, jaki wyznaczyłem sobie na początku roku. Jak być może pamiętacie pisałem swego czasu na stronie o korzyściach płynących z noworocznych postanowień. Podzieliłem się też kilkoma moimi celami na 2011 r., wśród których znalazł się punkt dotyczący znalezienia pracy zgodnej z kierunkiem studiów, a więc pracy wymarzonej. Co ma to wspólnego z dzisiejszym tematem? Otóż po wielu godzinach spędzonych na refleksji, analizach, kilku inspirujących rozmowach, amatorskich badaniach rynku i burzy mózgów z najbliższymi – zdecydowałem, że pierwszym krokiem na drodze do pracy powinien być dla mnie wybór specjalizacji. Wybór oraz zdecydowana postawa, by za wyborem szły określone działania. W jednym z kolejnych artykułów będę pisał o tym, w jaki sposób znalazłem odpowiadającą mi niszę, jak doszedłem do przekonania, że specjalizacja w zakresie x będzie dla mnie odpowiednia. Zresztą temat w ogóle jest bardzo szeroki i nieraz będę podejmował go z różnych perspektyw.

Dziś chciałbym podzielić się z wami spostrzeżeniami na temat tego, dlaczego uważam, że naprawdę warto się specjalizować. Dlaczego uważam, że specjalizacja jest wręcz niezbędna, by osiągnąć trwały sukces. Jeżeli dotąd nie byłeś przekonany do rozwoju wyznaczonego ramami określonej, wąskiej specjalizacji – może niniejszy artykuł sprowokuje cię do zastanowienia, bądź konstruktywnej polemiki. Do czego już teraz gorąco zachęcam – komentarze są do waszej dyspozycji.

Czytaj dalej