Co dały mi studia? 7 i pół powodu, dlaczego warto studiować

Pięć lat studiów to prawdopodobnie najlepszy okres w życiu. Mimo to wiele osób narzeka na samą organizację wyższych studiów, zarzucając im zabijanie kreatywności młodych ludzi, czy nieprzystosowanie do potrzeb rynku pracy. W dzisiejszym wpisie chciałbym rozprawić się z takim podejściem i podzielić się refleksją, dlaczego studiować warto.

Zdjęcie: jameskm03

Doskonalenie programów studiów i wprowadzanie do nich nowych, bardziej praktycznych form edukacji to oczywiście działania wartościowe i potrzebne. Jednak i przy obecnych rozwiązaniach można ze studiów wyciągnąć bardzo dużo i skończyć je z uczuciem satysfakcji i kompletem potrzebnych umiejętności. Jeżeli ktoś sądzi inaczej powinien przede wszystkim rozstać się z postawą roszczeniową. Studia są dla ludzi dorosłych. To nie szkoła, gdzie rodzice i nauczyciele będą nas pilnować i skłaniać do nauki groźbą i prośbą. Na egzaminach nie można powiedzieć „tego na lekcji nie było!”. Nie wystarczy posłuchać wykładu, bo w większości przypadków obejmuje on tylko część materiału, jaki pojawi się na egzaminie. Studia to czas samodzielności. Samodzielnej nauki, doczytywania podręczników, skryptów, grzebania w bibliotece. To czas pilnowania terminów na rejestracje, dowiadywania się o zasady przyznawania stypendiów, zagranicznych wyjazdów, czy akademika. Przeoczenie kilku istotnych spraw może mieć bardzo nieprzyjemne konsekwencje, włącznie z niezaliczeniem roku. To wszystko jest zarazem przytłaczające, jak i piękne. Bo to swego rodzaju szkoła życia – po raz pierwszy na własny rachunek. Warto pomyśleć o niej, jak o pierwszym kroku, do prawdziwego dorosłego życia, z koniecznością codziennej pracy i wykonywania rodzinnych obowiązków.

Co dały mi studia? Co mogą dać tobie?

1. Przedłużenie młodości – studenci pierwszych lat zazwyczaj nie pracują regularnie. Nie rzucają się od razu na głęboką wodę dorosłego życia, dzięki czemu mają czas na poznawanie siebie, odkrywanie i rozwijanie pasji. Coroczne długie wakacje (zupełnie inne niż krótkie urlopy, jakie czekają ich po studiach) są doskonałą okazją do zwiedzania świata i próbowania nowych rzeczy. Studia to czas na naukę odpowiedzialności, ale też na dojrzenie do tego, co nas naprawdę w życiu pociąga.

2. Cenne doświadczenia – owszem, ograniczanie się na studiach do zajęć obowiązkowych nie przyniesie wielu doświadczeń, jakie mogłyby okazać się przydatne w życiu zawodowym. Jednak dla chcącego studia są prawdziwą kopalnią doświadczenia. Do studentów adresowane są praktyki i staże, jak również wiele ofert pracy, które pozwalają godzić naukę i zdobywanie kompetencji zawodowych. Trzeba tylko chcieć i nie ograniczać się do miesiąca obowiązkowych praktyk przez całe 5 lat. Udzielanie się w samorządzie studenckim, czy piastowanie funkcji w kołach naukowych pozwala nabyć doświadczenie organizatorskie i przywódcze. Jest też salą treningową kompetencji miękkich. W końcu – liczne konferencje pozwalają chętnym sprawdzić się w publicznych wystąpieniach i nauczyć pracy nad artykułami naukowymi.

3. Życie towarzyskie i sieć kontaktów – na studiach niezwykle łatwo o nowe znajomości, bo okazji nie brakuje. Wspólne zajęcia pozwalają się poznać, a popołudniowe imprezy właściwie znajomość „ugruntować” ;) To właśnie przyjaźnie zawarte na studiach są często tymi najtrwalszymi, na długie lata. Mogą też zaowocować relacją biznesową, gdy po wielu latach znajomi ze studiów będą zajmowali kluczowe stanowiska w firmach, a może nawet w życiu politycznym i społecznym. To też szansa na przyjrzenie się najlepszym, wzorowanie się na nich, podpatrywanie, z czego wynika ich sukces. W końcu studiują to samo i dążą do zbliżonego celu, co my. Okres studiowania ze względu na bogate życie towarzyskie stanowi równieżczas, gdy najłatwiej znaleźć swoją drugą połówkę, a już samo to powinno wystarczyć za wszystkie zalety podjęcia studiów :)

4. Świetne warunki, by się specjalizować – o zaletach specjalizacji pisałem tutaj. W tym temacie studia oznaczają dostęp do świetnie wyposażonej biblioteki, do specjalistów wszelkich dziedzin, jakimi są zazwyczaj wykładowcy, do drogich nieraz narzędzi i oprogramowania związanego z przedmiotem studiów. Możliwość udzielania się w pracach kół naukowych to nie tylko szansa na wspólne pogłębianie wiedzy, ale też scena, na której można budować swoją markę. Koła często wydają publikacje naukowe, organizują konferencje, do nich też zgłaszają się osoby z zewnątrz, np. pracodawcy. Z tego wszystkiego można korzystać – pisać, wygłaszać swoje tezy i nie bać się powalczyć o miejsce pracy po studiach. Nie trzeba też od razu decydować się na określoną dziedzinę. Warto sprawdzić różne koła, pochodzić na konferencje, porozmawiać z prowadzącymi i starszymi kolegami. Po czym wybrać to, co wydaje się nam naprawdę odpowiadać. I wykorzystać wszystkie powyższe okazje, by rozpocząć długą drogę do zostania kimś, kto będzie rozdawał karty na rynku pracy.

5. Pożywka dla mózgu – nie zgadzam się, że studia zabijają kreatywność. To zależy od ciebie, czy będziesz wkuwał wiedzę i przepisywał ją z głowy na arkusz egzaminacyjny, nie wyściubiając nosa poza rozpisany grafik zajęć, czy też zabierzesz głos podczas ćwiczeń, weźmiesz udział w burzy mózgów na zajęciach koła, bądź porozmawiasz z prelegentami w kuluarach, podczas przerwy w konferencji. Na studiach miałem wiele okazji do ćwiczenia sztuki dyskusji, treningu argumentacji i odkrywania interesujących wniosków, na które uwagę zwrócili mi inni. Szczególnie fakultatywne zajęcia w małych grupach pozwalały na swobodną wymianę myśli, która często była intelektualnie stymulująca.

6. Tytuł zawodowy – tytuł magistra lub magistra inżyniera nie ma już tego powabu, co dawniej. Z atutu stał się czymś niezbędnym. Mój promotor po obronie powiedział, że z dyplomem na rynku pracy nie jest różowo… ale lepiej niż bez niego ;) Tytuł otwiera też drogę na studia doktoranckie, podyplomowe. Jak również na aplikację, która dla prawnika jest zazwyczaj kolejnym krokiem w rozwoju kariery.

7. Pierwsze odpłatne zlecenia – na studiach można też podłapać pierwsze płatne zlecenia. Najłatwiej o nie tam, gdzie udają się head hunterzy dużych firm – czyli będąc członkiem koła naukowego, mówcą na konferencji naukowej; ale też będąc po prostu zainteresowanym tematem i zabierającym głos na zajęciach studentem! Właśnie w ten sposób otrzymałem okazję zarobienia swoich pierwszych pieniędzy.

7,5. Tańsze życie – studentowi przysługują nie byle jakie uprawnienia. Ulgi na komunikację, na bilety wstępu na wszelakie wydarzenia i atrakcje, ubezpieczenie zdrowotne w ramach ubezpieczenia rodziców, oraz wysoka atrakcyjność dla pracodawców, którzy mogą studenta zatrudnić na podstawie umowy zlecenia i nie płacić za niego składek na ubezpieczenia społeczne. Nie mówiąc o tym, że po studiach wystarczy przepracować 2 lata na umowie o pracę, by cieszyć się najdłuższym, 26 dniowym urlopem ;)

A co wy sądzicie o studiach? Ciekaw jestem innych powodów, dla których warto studiować. Chyba że wcale nie warto?

Reklamy

One thought on “Co dały mi studia? 7 i pół powodu, dlaczego warto studiować

  1. Bardzo dobre podsumowanie uważam podobnie ,,, Nigdy nie żałowałam decyzji o studiach , choć po moim kierunku jest bardzo trudno, studia uczą obycia w świcie, łatwiej wiele spraw załatwić, bo ma się podstawy większe i obeznanie .

Wyraź swoje zdanie!

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s